
Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego West Ham United odwołuje się do amerykańskiej piosenki napisanej na początku lat ubiegłego wieku ? Jeśli nie, John Helliar – klubowy historyk postara się wytłumaczyć wam to zagadnienie.
Niemal każdemu klubowi towarzyszy jakiś hymn, pieśń lub okrzyk. Dla wielu kibiców jest to rodzaj okazania swojego przywiązania do barw bądź nazwy. Bardzo często jest tak, że wielu klubom towarzyszy tylko pojedynczy okrzyk, najczęściej jest to słowo pochodzące od nazwy klubu, jak np. „United” lub „City”.
Inne kluby mogą mieć bardziej spersonalizowane i charakterystyczne pieśni, które wyróżniają drużynę i jej kibiców. Tak jak „You'll Never Walk Alone”, który w 1963 roku został nagrany przez zespół z Merseyside „Gerry & the Pacemakers”. Piosenka bardzo szybko okazała się hitem w Wielkiej Brytanii, a w niedługim czasie stała się hymnem Liverpoolu. Swoim hymnem, również może się pochwalić Newcastle United, ale w odróżnieniu od pieśni kibiców Liverpoolu, „The Blaydon Races” ma bardziej symboliczne i historyczne znaczenie dla tej północno-wschodniej części Anglii.
West Ham United, podobnie jak wiele klubów był wspierany dopingiem przez swoich kibiców. Ponad 100 lat temu zostały zainicjowane dwie bardzo dobrze znane przyśpiewki fanom; „Up the Hammers” oraz „Come on you Irons”. Obydwie przyśpiewki sięgają do korzeni wiktoriańskich, czyli wówczas, kiedy klub nosił jeszcze nazwę Thames Ironworks F.C. Klub został tak nazwany na cześć firmy, która specjalizowała się w przemyśle stoczniowym, a w drużynie zatrudniała i wyłącznie swoich pracowników. Tak więc skrzyżowane młoty – symbolizujące firmę, stały się prostym motywem dla herbu klubu, który w niezmienionej formie zdobił koszulki piłkarzy jeszcze przez długie lata.
Oprócz wyżej wymienionych przyśpiewek, fani „The Hammers” szczególnie umiłowali jeszcze jedną pieśń. „I'm Forever Blowing Bubbles” od dziesięciolecia wyraża w słowach uczucia, sentyment i aspiracje kibiców.
Chociaż, że „Come on you Irons” oraz „Up the Hammers” goszczą do dnia dzisiejszego w repertuarze kibiców i są znacznie starsze niż „I'm Forever Blowing Bubbles”, to bardzo łatwo ustalić ich datę pochodzenia. Niestety nie można powiedzieć tego o hymnie West Ham'u United. Bardzo ciężko ustalić jego datę pojawienia się na Boleyn Ground. Jej początki w dalszym ciągu pozostają owiane tajemnicą i przypuszczeniami.
W latach 70-tych, klubowy historyk Jack Helliar, usiłował się dowiedzieć w jaki sposób piosenka powiązała się z West Ham'em United. W wyniku swoich badań doszedł do wniosku, że piosenka została skomponowana przez nijakiego Jamesa Brockmana. Jednak w 1996 roku, Alan Jacobs zapalony kibic i kolekcjoner pamiątek West Ham'u United kupił kopię oryginalnej kartki z nutami do melodii piosenki, dzięki czemu okazało się, że Brockman nie jest kompozytorem piosenki, ale był z nią ściśle powiązany w inny sposób.
Piosenka ta została napisana i skomponowana w około 1919 roku w Stanach Zjednoczonych przez Jaana Kenbrovina i Johna Williama Kellette'a. Melodia stała się prawdziwym hitem po drugiej stronie Atlantyku, a kiedy dotarła do Wielkiej Brytanii, również i tutejszej publiczności przypadła do gustu. W szczególności utwór robił furorę w wykonaniu Dorothy Ward.
Zgodnie z oryginalną kopią nut do piosenki, należącą do Alana Jacobsena, prawa autorskie do piosenki nabyła spółka Kendis-Brockman Music, ale jeszcze w tym samym roku trafiła w ręce wytwórni Jerome H. Rernick Co. & of New York and Detroit. Wydaje się zatem, że James Brockman nie był kompozytorem, ale jednym z pierwszych jej wydawców, będąc partnerem w Kendis-Brockman Music Company, która niewątpliwie nabyło prawa do tytułu melodii od Kenbrovinga i Kellette'a. Nawiasem mówiąc, Brockman zmarł w 1967 roku w Santa Monica w Kalifornii w wieku 80 lat.
Wbrew powszechnemu przekonaniu, „Bubbles” nie była zainicjowana przez kibiców w pamiętnym Finale Pucharu Anglii w 1923 roku przeciwko Boltonowi Wanderers, które po raz pierwszy zostało rozegrane na Wembley. W rzeczywistości ulotki, które zostały wydane specjalnie na tą okazję zawierały słowa „Till We Meet Again” [„Do Następnego Spotkania”] i to te słowa najprawdopodobniej śpiewali kibice „The Hammers”.
Dopiero w połowie lat 20-tych melodia ta przyjęła się przez kibiców West Ham'u United, ale niewątpliwie była już znana na Boleyn Ground na początku tej dekady w oryginalnej lub innej formie. Jednak okoliczności, kiedy po raz pierwszy została wykonana przez kibiców są co najmniej nietypowe.
W tym czasie wielką popularnością cieszył się szkolny futbol, który na swoich spotkaniach nie jednokrotnie gromadził ponad tysięczną widownię. Spotkania zazwyczaj rozgrywano w sobotnie poranki pomiędzy zespołami złożonych z 14-latków, którzy wówczas na tym etapie kończyli swoją edukację. W Dzielnicy West Ham'u (dzisiaj pod administracją dzielnicy Newham) znajdowało się znacznie więcej szkół niż ma to miejsce obecnie – co pozwalało na zorganizowanie szkolnych rozgrywek. „The West Ham Schools League” była podzielona na grupy, a o mistrzostwie decydowały rozgrywki play-off, które były rozgrywane na zakończenie sezonu. Jednym z mistrzów, tejże ligii była Park School, która mieściła się na Ham Park Road – nieopodal Upton Park. Była to bardzo utytułowana drużyna, która potrafiła wystawić siedem lub osiem zespołów w każdej grupie wiekowej. Jej dyrektorem był Cornelius Beal, który był wielkim miłośnikiem piłki nożnej i przyjacielem ówczesnego trenera, a następnie menedżera West Ham'u United – Charliego Payntera.
„Corney” Beal był także utalentowanym muzykiem i kompozytorem, dzięki czemu napisał specjalne słowa do melodii „Bubbles”, na cześć jednego zawodnika szkolnej drużyny. Wówczas w rytm parodii utworu, widzowie skandowali imię i nazwisko wybrańca. Taki styl dopingowania stał się, również popularny w późniejszych latach.
Co istotniejsze w zespole School Park występował jasnowłosy chłopak o imieniu W. (Billy) J. „Bubbles” Murray. Jego pseudonim wziął się z niesamowitego podobieństwa do chłopca namalowanego na słynnym już obrazie Millaisa, zatytułowanego „Bubbles”. Obraz stał się znany opinii publicznej, kiedy posłużył reklamie opery mydlanej, która wówczas cieszyła się ogromną popularnością. „Bubbles” Murray był ponadto niezwykle uzdolnionym piłkarzem, a najlepiej świadczy o tym fakt, że występował w roczniku dwa lata starszym od swojego.
Jednym z najbardziej sławnych uczniów Park School był Syd Puddefoot, który w latach 1913-1922 był żywą legendą „The Hammers”. Innym znanym wychowankiem tej szkoły był „Big Jim” Barrett, który wyrósł na gwiazdę West Ham'u United w okresie1925-1939. W latach szkolnych Barrett, Murray oraz Hughes nie byli tylko kolegami ze szkolnego zespołu, ale także byli zawodnikami młodzieżowej drużyny West Ham'u United, która w sezonie 1920/21 w meczu na Upton Park przegrała finałowe spotkanie z rówieśnikami z Liverpoolu 3-2. Jim Barrett dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a drugiego gola zdobył strzałem z 20 metrów, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Niestety Liverpool odpowiedział dwoma trafieniami w odstępie zaledwie dwóch minut i ostatecznie zapewnił sobie zwycięstwo. Tego samego dnia padł, również rekord frekwencji na Boleyn Ground, kiedy to na meczu zgromadziło się 30,000 widzów. Jednym z obserwatorów spotkania był ówczesny książę Yorku, a późniejszy król Jerzy VI Windsor.
Niezwykły talent Barretta został doceniony przez „The Hammers” i w zaledwie wieku 16 lat w 1923 roku podpisał zawodowy kontrakt z klubem. Niestety Billy Murray nie miał na tyle szczęścia i legenda o „Bubbles” powoli odchodziła w zapomnienie, ale słowa parodii utworu były już na tyle znane na Upton Park, że pozostały w pamięci kibiców jeszcze na długie lata.
Pamięć o tych wydarzeniach została przywołana w liście do Beckton Gas Works (W latach 1870-1969 jedna z największych gazowni na świecie) w „Biuletynie Emeryta”. Były pracownik gazowni wspominał, że w okresie 1920-1930 zakładowa orkiestra była wynajęta na spotkania West Ham'u United. „Występowaliśmy przez 20 minut przed rozpoczęciem spotkania i 10 minut w czasie przerwy”. Po czym dodał : „Jednym z utworów, który wykonywaliśmy był „Bubbles”. Bardzo szybko stał się prawdziwym hitem na stadionie i jeżeli nie został przez nas zagrany, to inicjowali go kibice – więc zawsze wykonywaliśmy go tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego”.
W późniejszych latach (50-tych, 60-tych i 70tych) pałeczkę po zakładowej orkiestrze przejęła „K” Division Metropolitan Police, The Leyton Silver Band i wreszcie British Legion Band.
W 2002 roku spekulowano, że „I'm Forever Blowing Bubbles” po raz pierwszy został wykonany na Boleyn Ground przez kibiców … Swansea Town. W sezonie 1921/22 West Ham United spotkał się z „Łabędziami” w Pucharze Anglii. Po bezbramkowym remisie na Vetch Field, obydwie drużyny spotkały się na Upton Park, gdzie również padł remis 1-1. W związku z czym trzecie spotkanie zostało rozegrane na neutralnym terenie w Bristol na Ashton Gate, które wygrali Walijczycy 1-0. Nic więc dziwnego, że po takim maratonie, kibice „Młotów” zapamiętali refren i dopasowali słowa piosenki do własnej wersji, jeżeli faktycznie utwór wykonali kibice przeciwnika.
Zdaje się, że tę teorię potwierdza David Farmer, który w swojej historii o Swansea Town FC napisał, że w latach 1920-26, piosenka była wykonywana przed każdym spotkaniem na Vetch Field. Jeden z dzienników po spotkaniu z Bury 8 stycznia 1921 roku odnotował : „O 14:20 kibice zasiadający na trybunie The North Bank odśpiewali popularny utwór „Bubbles”.”
W latach 20-tych piosenka, również stała się bardzo popularna na Boleyn Ground, ale w szczególności kojarzyła się z kibicami z tzw. „Chicken Run”, czyli dzisiejszej East End. Piosenka przyjęła się jako „wyjściowa”, co miało podnieść zespół na duchu. Zapewne wielu kibiców z tamtego okresu ma w pamięci moment, kiedy 4000 tłum z „Chicken Run” do słów „Bubbles” kołysał się niczym statek na falach.
Tradycja ta utrwaliła się jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, a słowa piosenki można było usłyszeć na stadionie Wembley w 1940 roku, podczas finału "War Cup" z udziałem West Ham'u United. Swój szczyt popularności osiągnęła w 1964 roku, kiedy "United" spotkał się na Wembley z Preston North End (3-2). Słowa ulubionej melodii kibiców „The Hammers” raz jeszcze rozbrzmiewały na stadionie „Bliźniaczych Wierz” rok później w finałowym spotkaniu Pucharu Zdobywców Pucharów.
W 1966 roku, mimo że West Ham United formalnie nie brał udziału na Mistrzostwach Świata, to „I'm Forever Blowing Bubbles” raz jeszcze zagościł na ustach wszystkich kibiców, a to za sprawą Bobby'ego Moore'a, Geoffa Hursta i Martina Petersa, którzy poprowadzili reprezentację Anglii do historycznego sukcesu. Późniejsze wizyty „The Hammers” na Wembley w 1975, 1980 i 1981 potwierdziły sentymentalne znaczenie tej piosenki dla kibiców "Młotów".
Mimo upływu lat, „Bubbles” nadal zajmuje szczególne miejsce w sercu klubu i nie ma nic bardziej poruszającego niż pasja z jaką ten utwór jest wykonywany przez kibiców na Boleyn Ground, lecz pieśń nie tylko towarzyszy fanom na stadionie, ale i także podczas spotkań poza boiskowych. Czy to na zabawie, czy uroczystościach rodzinnych.
Mówi się, że słowa tej piosenki są zbyt sentymentalne jak na XXI wiek, ale każdy kibic „Młotów” zgodziłby się, że West Ham United nie byłby sobą bez tej wyjątkowej i wyróżniającej się melodii.
nPower Championship
Boleyn Ground
25.02.2012r. 13:45
| Lp. | Zespół | M | Br | +/- | Pkt |
|---|---|---|---|---|---|
| 1. | West Ham United FC | 31 | 51:32 | 19 | 60 |
| 2. | Southampton FC | 32 | 58:32 | 26 | 59 |
| 3. | Birmingham City | 31 | 50:28 | 22 | 54 |
| 4. | Reading | 31 | 39:27 | 12 | 54 |
| 5. | Cardiff City FC | 32 | 50:39 | 11 | 53 |
| 6. | Middlesbrough | 31 | 38:32 | 6 | 53 |
| 7. | Blackpool FC | 32 | 53:42 | 11 | 52 |
| 21. | Bristol City FC | 32 | 27:49 | -22 | 31 |
| 22. | Nottingham Forest | 31 | 26:49 | -23 | 28 |
| 23. | Coventry City FC | 32 | 28:46 | -18 | 25 |
| 24. | Doncaster Rovers | 30 | 26:51 | -25 | 24 |
| Lp. | Zawodnik | Liga | Puchary | Suma |
|---|---|---|---|---|
| 1. | Carlton Cole | 9 | - | 9 |
| 2. | Mark Noble | 7 | - | 7 |
| 3. | Kevin Nolan | 6 | - | 6 |
| 4. | Sam Baldock | 5 | - | 5 |
| 5. | Jack Collison | 3 | - | 3 |
| 6. | Winston Reid | 2 | - | 2 |
|   | James Tomkins | 2 | - | 2 |
|   | Frederic Piquionne | 2 | - | 2 |
| 9. | Ricardo Vaz Te | 1 | - | 1 |
|   | Nicky Maynard | 1 | - | 1 |
|   | Matthew Taylor | 1 | - | 1 |
| Zawodnik | Uraz | Powrót |
|---|---|---|
|
|
||
| Papa Bouba Diop* | udo | Nieokreślony powrót terminu |
|
|
||
* Dane przed spotkaniem z Ipswich Town. (31.01.2012)
| Zawodnik | Status | Z | Typ transferu |
|---|---|---|---|
|
|
|||
| George John | Potwierdzony | FC Dallas | Wypożyczenie |
|
|
|||
| Ravel Morrison | Potwierdzony | Man Utd | Definitywny |
|
|
|||
| Ricardo Vaz Te | Potwierdzony | Barnsley | Definitywny |
|
|
|||
| Nicky Maynard | Potwierdzony | Bristol City | Definitywny |
|
|
|||
| Zawodnik | Status | Do | Typ transferu |
|---|---|---|---|
|
|
|||
| Peter Kurucz | Potwierdzony | Rochdale | Wypożyczenie |
|
|
|||
| Herita Ilunga | Potwierdzony | ? | Rozwiązany kontrakt |
|
|
|||
| Callum McNaughton | Potwierdzony | Wimbledon | Definitywny |
|
|
|||



